27/09/2008 20:40
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
W późnych godzinach wieczornych udało się nam szczęśliwie dojechać do domu. Dla mnie oznaczało to jeszcze spakowanie się, bo następnego dnia w godzinach południowych wylatywałam do Krakowa.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
27/09/2008 20:36
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
Jak już wcześniej pisałam, planem i celem tej wycieczki było dotarcie do Grand Canyonu, zobaczenie go i powrót. Ja jednak, wiedząc, że na trasie naszego dojazdu i powrotu znajdują się równie interesujące miejsca, każdego poranka studiowałam mapę i starałam się przekonać naszego kierowcę i resztę ekipy, że warto delikatnie zboczyć z trasy i zobaczyć jeszcze kilka pięknych miejsc po drodze.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
26/09/2008 20:32
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
Las Vegas było punktem zwrotnym naszej wycieczki i ostatnim zaplanowanym przez moją ekipę. Jednak ja, po przestudiowaniu mapy powrotu i pogawędce z kierowcą, przekonałam resztę, że warto trochę zmienić trasę powrotu, bo dzięki temu mamy szansę zahaczyć odrobinę o parki narodowe, chociaż dwa: Zion i Arches. Na szczęście zabrałam ze sobą przewodnik i zdjęcia przekonały moich kompanów.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
25/09/2008 20:32
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
To cytat z głupkowatego filmu. Wypowiadany głównie przez uczestników wieczorów panieńskich lub kawalerskich. Nie przypuszczałam, że jednym z punktów bazowych tej wycieczki będzie to miejsce grzechu i rozpusty.;) Było to niejaka niespodzianka. O ile z początku niezbyt mi się podobała, w trakcie zbliżania się do owego miejsca, dość mocno intrygowała. W końcu miałam okazję zobaczyć to na własne oczy!
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
24/09/2008 20:20
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
,,Jeśli chcesz coś bardzo zdobyć, mieć czy zrealizować uda Ci się to, pod warunkiem, że wszystko inne poświecisz realizacji tego celu”. Takie moje drugie motto życiowe.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
24/09/2008 14:17
PODRÓŻNIK: Tomek,
WYPRAWA: Camo Party, Poza konkurencją
A zaległości porobiły mi się głównie we wrzucaniu zdjęć z sobotnio-niedzielnych (tak, tak, ostatnio gramy też w niedzielę!) imprez airsoftowych pod wspólną nazwą Camo Party.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
24/09/2008 11:55
PODRÓŻNIK: Tomek,
WYPRAWA: Camo Party, Poza konkurencją
Camo Party z numerkiem 4 to był nasz debiut, jako Tfurcuf przez duże F. :) Zrezygnowaliśmy ze standardowych rozgrywek CTF/LMS i wymyśliliśmy z Łukaszem fabularny, 5-godzinny scenariusz, podzielony na fazy. Scenariusz był rozgałęziony – każda następna faza zależała od tego, jak zakończyła się poprzednia.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
23/09/2008 20:12
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
Gorące źródła nas nie przekonały. No dobra, wybrzydzaliśmy, że zimno, że może później, że woda brudna…Ostatecznie stwierdziliśmy, ze skoro przed nami fajna trasa pustynią Arizony to jedziemy i nie zwlekamy, żeby dotrzeć tak blisko kanionu, jak tylko się da. Po drodze mieliśmy zobaczyć słynną Monument Valley, ale z racji mojego niezdecydowania i nerwowej atmosfery w samochodzie, nie skręciliśmy we właściwym kierunku. Nie żałuję, bo to co na nas czekało po drodze do Flagstaff było, jak dla mnie, równie imponujące.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »
22/09/2008 20:04
PODRÓŻNIK: Ewa,
WYPRAWA: Grand Canyon Family Tour
Tego wyjazdu nie mogę za bardzo nazwać trampingowym, bo trasę pokonywaliśmy super wygodnym samochodem z rozkładanymi siedzeniami, zatrzymywaliśmy się w motelach, jedliśmy w restauracjach lub motelowych stołówkach. Niemniej atrakcji iście trampingowych nie zabrakło, głównie dzięki mojej interwencji u kierowcy. O tym w następnych postach, teraz zaczynamy poznawać atrakcje w drodze do Grand Canyonu.
Czytaj resztę tego wpisu »
Brak komentarzy »