Ukraina na skraju wojny domowej?
Lut19

Ukraina na skraju wojny domowej?

Na Ukrainie byłem kilkukrotnie. Po raz pierwszy byłem we Lwowie na długi weekend majowy 2005 ze znajomymi ze studiów. Wtedy zakochałem się w piwie „Lwiwskim”. Po raz kolejny odwiedziłem Lwów na Wielkanoc w marcu 2010. Kolejną Wielkanoc spędziliśmy w Odessie i na Krymie, w kwietniu...

Czytaj więcej
Moje TOP5, czyli pustynie, spichlerze i Budda
Lip03

Moje TOP5, czyli pustynie, spichlerze i Budda

Kiedy wpadłam na pomysł tego rankingu, najpierw chciałam zrobić go sama. Później zaprosiłam do niego Tomka, bo w sumie razem sobie jeździmy, zwiedzamy i różne miejsca nam sie podobają.  Liczba 10-ciu została zatem rozdzielona na nas dwoje. Powiem Wam, że nie jest łatwo wybrać spośród tylu fajnych...

Czytaj więcej
Moje TOP5, czyli góry, wieżowce i stanowiska archeologiczne
Lip02

Moje TOP5, czyli góry, wieżowce i stanowiska archeologiczne

We wczorajszym wpisie opublikowałem swój ranking pięciu odwiedzonych podczas podróży miejsc, które zrobiły na mnie największe wrażenie. W sumie nietrudno było zgadnąć, które miejsca są moje, prawda? :) 1. Jordania – Petra Za jeszcze jeden spacer Siq’iem dałbym się dziś pokroić :) Bo tu...

Czytaj więcej
Nasze TOP5
Lip01

Nasze TOP5

Jak pisaliśmy wcześniej na Facebooku, publikujemy dziś ranking odwiedzonych dotychczas miejsc, które zrobiły na nas największe wrażenie. Oczywiście, nie te same miejsca robiły na nas owo wrażenie. Stąd rankingi są dwa. I w związku z tym szybkie pytanie konkursowe dla Was! Jak myślicie, który wybór...

Czytaj więcej
Odessa, Besarabia i trochę Krymu (część druga)
Paź20

Odessa, Besarabia i trochę Krymu (część druga)

Dumając nad kolejnym wpisem do Fototygodnika, zdałam sobie sprawę, że przecież nasz tegoroczny, wielkanocny wyjazd na Ukrainę nie został dokończony! Zatem bijąc się w pierś postanowiłam połączyć dwa tematy: tego, co po drodze na Krym udało się nam zobaczyć i dokumentacji fotograficznej tegoż...

Czytaj więcej
Odessa, Besarabia i trochę Krymu (część pierwsza)
Maj31

Odessa, Besarabia i trochę Krymu (część pierwsza)

W zeszłym roku Lwów, w tym roku Odessa i Krym. Czyżby rodziła się nowa, świecka tradycja: Wielkanoc na Ukrainie? Bo i tym razem bardziej spontanicznie wybraliśmy taką destynację. W ferworze przygotowań i projektów w pracy zawodowej, dopiero dwa dni przed wylotem zorientowaliśmy się, że i tam w tym...

Czytaj więcej