Ludzie w drodze: zapowiedź
lip22

Ludzie w drodze: zapowiedź

Przez te dwa tygodnie spotkałem już wiele osób, z wieloma tubylcami rozmawiałem – krócej lub dłużej. Podobno każdy człowiek ma jakąś ciekawą historię do opowiedzenia. Podobno. Ale mnie tylko kilka osób faktycznie zapadło w pamięć; ich sylwetki, ich historie. Przez chwilę myślałem, że da się...

Czytaj więcej
Czas podsumowań
lip21

Czas podsumowań

Połowa drogi za mną. Dwa tygodnie minęły, ledwie zdążyłem je zauważyć. Połowa, która wypada w takim miejscu jak Cape Comorin – miejscu “końca drogi” (wszak dalej na południe już tylko ocean), z jego surrealistycznym klimatem z cyklu “i co dalej?” – skłania do...

Czytaj więcej
Rozlewiska Kerali
lip20

Rozlewiska Kerali

Południe Kerali, tuż przy brzegu Morza Arabskiego, to słynne backwaters. Po naszemu: rozlewiska. Czyli kanały, jeziora i podmokłe pola ryżowe. Wymyśliłem sobie, żeby – zamiast wielkiego houseboatu, na którym można spać i który pływa tylko głównymi trasami – wynająć w Alleppey na cały...

Czytaj więcej
Kochi: chińskie sieci rybackie
lip17

Kochi: chińskie sieci rybackie

Keralę pierwsi skolonizowali Portugalczycy. Do Calicut w Kerali właśnie, jakieś 100 km na północ od Kochi, Vasco da Gama dotarł 20. maja 1498 roku, odkrywając morską drogę do Indii wokół Przylądka Dobrej Nadziei w Afryce i tym samym otwierając Portugalczykom drogę do podboju Indii. Trzeba jednak...

Czytaj więcej
Elektronika w podróży
lip16

Elektronika w podróży

Ewa pisała o swojej podróżniczej działce, apteczce. Ja dziś napiszę o swojej. A napiszę konkretnie o sprzęcie elektronicznym, który zwykle włóczę ze sobą po świecie. Podstawowe zatrzeżenie: Ewa twierdzi, że jestem po prostu gadżeciarz, a połowa tego, co ze sobą noszę, prawie się nie przydaje; i że...

Czytaj więcej
Zbyt “fajny” na Taj Mahal?
lip14

Zbyt “fajny” na Taj Mahal?

W przerwie między kolejnymi, nieudanymi próbami zarezerwowania sobie biletu na pociąg z Margao do Kochi przez portal IRCTC, trafiłem przez przypadek na taki oto artykuł. Normalnie go bym przeczytał, przemyślał (albo i nie, bo nie bardzo jest co tu przemyśleć) i olał. Ale jako, że jestem w podróży,...

Czytaj więcej
Fool me once…
lip13

Fool me once…

…shame on you; fool me twice, shame on me – głosi angielskie powiedzenie. Sens jest taki, że wstyd dać się okpić dwa razy. Jest szansa, że ktoś mnie nabrał właśnie po raz pierwszy. – Do you speak English? – przy schodach do kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Niepokalanego...

Czytaj więcej
Goa w deszczu
lip13

Goa w deszczu

Na Goa monsun w pełni. W ciągu dnia przerwy w ulewie są nieliczne i krótkie. Ale czy trochę (ciepłej, pragnę zauważyć) wody miałoby mnie pozbawić dobrej zabawy? :) Trzy dni spędziłem w Calangute, na północy tego maleńkiego, indyjskiego stanu. To o jeden dzień dłużej, niż planowalem. Wczoraj...

Czytaj więcej
Ellora: gigantyczny przykład tolerancji religijnej
lip12

Ellora: gigantyczny przykład tolerancji religijnej

Trzy współzawodniczące ze sobą o rząd tubylczych dusz, religie subkontynentu indyjskiego – jainizm, buddyzm i hinduizm – stworzyły w Ellorze potężny i piękny przykład, jak można współistnieć na tym samym obszarze, wyrzekając się konfliktów. Niestety, to czasy sprzed tysiąca lat…...

Czytaj więcej